niedziela, 24 marca 2013

Być obojętnym. Bez duszy i serca. Obojętnie się budzić i z taką samą wyuzdaną obojętnością zasypiać. Nosić ja w sercu, jednocześnie serca nie posiadając. Taka abstrakcja. Nikogo nie całować. Nikomu nie pozwalać się kochać. Tylko oddychać i trwać. Już nie szokować. 
Zobojętnić się maksymalnie. Niczym strzęp obłoku, który w końcu zniknie w atmosferze. 
Kogo to obchodzi?


środa, 27 lutego 2013


Dziś zamknę oczy, policzę do dziesięciu

Pstryczek, nim otworzę je, życie nabierze sensu


9928_7292




mam nadzieje na lepsze jutro 

poniedziałek, 18 lutego 2013